• Grupa PINO
  • Prv.pl
  • Patrz.pl
  • Jpg.pl
  • Blogi.pl
  • Slajdzik.pl
  • Tujest.pl
  • Moblo.pl
  • Jak.pl
  • Logowanie
  • Rejestracja

Mateusz Zeniuk

Strony

  • Strona główna

Linki

  • Moje książki
    • Gilgotki
    • Idę na paznokcie
    • Mityczny nietoperz, czarny wąż
    • Oświecenie -bóg-
    • Piękno
    • Posielenije
    • Północ
    • Słowa, które rzucają cień
    • Sztuka jako poszukiwanie
    • Wiersze
    • Zwierzęta
  • Zapraszam
    • Mój kanał na YouTube

Moja Obietnica

 

Chciałbym zawsze przychodzić do Ciebie,

aby wykazywać Ci, że jesteśmy połączeni,

jak obiecałem to Jurkowi.

Kiedy nazwałem Cię moją pierwszą

i płakałem, jakbym nigdy nie znał tego uczucia,

a ono powróciło, przypominając, że jest jeszcze ze mną. 

Najpierw podeszłaś tak blisko, że prawie wskoczyłaś mi na kolana,

a przez to poznałem sposób, jak nauczyć wszystkich ludzi

czudu czerwieni, ich pierwszej miłości.

Zapaliłem latarkę, a ty uciekłaś przez to, szybko.

Sposobu, który jest im obiecany na sztukę mistrzowską.

Kiedy wyszedłem, aby całą noc czuwaś przy Was,

a wszystkim ludziom, którzy traktują te sprawy obojętnie, jak pokój na świecie,

wykazywać, po dwoch godzinach zacząłem znowu krzyczeć,

bijąc ich po twarzach za to, że nie są prześladowanym, żadnym człowiekiem.

Musiałem wyjść od Was, uciec,

abyście nie przestały być złotym słowem,

moją pierwszą miłością, marzeniem.

Kiedy zacząłem odchodzić,

zakrzyczał Faun, aby mi powiedzieć, że też jest człowiekiem.

Wystraszył się i poczułem, że słabnie, aby mi przeszkodzić. 

Musiałem uciec, bo kocham tak mocno,

że ten krzyk mógłby zabić.

A że znów zniknąłem, całą noc krzyczałem

na wszystkich ludzi, aby Ci powiedzieć,

że choć nie wróciłem, jak przy końcu drogi poprosiła mnie o to 

nasza wspólna mniejsza, żabka, ropuszka,

to swoje słowa nie złamałem

i choć mi nie wyszło, przy Tobie czuwałem.

A przecież nie mam tak często, jak tamci ludzie, do jedzenia,

jak Tobie, że Cię przepraszam, do powiedzenia. 

16 marca 2026   Dodaj komentarz
Mateuszzeniuk | Blogi