Siostry
Chciałbym zaprezentować Wam fragment mojej poezji. „Siostry” to inspiracja cudowną krainą pierwszego ducha stworzeń, jakiego pamięć w sobie ma każdy z nas, pierwszego ducha, który niesie obietnicę filozoficznych czasów świętych stworzeń i ludzi. Moją miłością są stworzenia, dlatego fragment poezji, którą prezentuję, dotyczy cudownych uczuć związanych z ptakami i owadami. Chciałbym dodać, że odkrywanie owadów i ich świętego, pierwszego ducha pozwala mi zapomnieć o wszystkim, zarazem pragnę tylko tego – odkrycia cudownego piękna, jakie skrywają święte nauki o owadach i ptakach.
Siostry
Kiedy baśniowe czasy miłości i cudów spowijały świat,
stworzenia były siostrami i braćmi ludzi,
cudownymi, zaklętymi dobrodziejkami
i złota rada pierwszego dobra
jak gwiazda odbijała się w ich oczach,
a ludzie byli dzięki temu świętymi.
Kłaniały się im na powitanie co dnia
i wiodły ku miejscu wiecznego piękna,
rozpalając tam wspólnie magiczny płomień,
aby trwać w zaczarowanym natchnieniu, jak w objęciach.
W krainie tej stworzenia były kochane przez ludzi
jak cudowna melodia, którą każde z nich nuci,
gdy zapytać o prawdę pierwszego ducha,
jaki osiada na roślinach, wodach, skałach
i jest zaklęty przez dobro w poświaty ruchach,
prowadząc ku wspomnieniu o obiecanym domu,
gdzie miłość jest połączeniem ze światem stworzeń,
pierwszych, które mówią ludzkim głosem co dzień.
Ptaków cudownym zajęciem było opiekowanie się dziećmi,
wyprowadzały je na spacer i czuwały nad bawiącymi się.
Budząc je nad ranem mityczną melodią, śpiewały:
„Razem, razem, razem, dzieci,
tam, gdzie słońce przemienione świeci”,
prowadząc je ku złotej ziemi.
„Za nami, za nami, aby żadne z was nie było same,
będziemy uczyć się dobra i magii,
gdy czas pracy zajmuje mamę i tatę”.
Złotą, mityczną ziemię cudowni ludzie
otaczali zasadą świętych praw.
Panował na niej pierwszy duch stworzeń,
który mówił o dobru, z jakim każde przyszło na świat.
Rozlegały się tam mityczne fanfary ptaków
mówiące o przymierzu z ludźmi stojącymi na straży ziemi
stworzeń, dzięki czemu świętą miłością byli połączeni.
Dobro w mitycznej krainie
mówiło o czasie, który nie minie
świętych owadów niosących się lotem
stworzeń, których aura zachodzi złotem.
Kiedy unosiły się w stanie jestem,
ludzie rozświecali dobrym duchem,
aby żadne z nich nie upadło na ziemię,
jakby człowiek mógł nagle stać się cieniem.
Przez to mogły poruszać się cudownym ruchem,
podążając mityczną drogą pośród ludźmi,
aby ponieść przymierze, będąc z nimi połączeniem.
Przemienione wtedy w pierwsze,
jak obietnice - od najmniejszej do największej,
dotyczące wszystkich stworzeń,
mówiące o tajemnicy świętych dążeń,
miłością owadów napełniały świat.
Jako pamięć dobra, nad którym ludzie trzymali straż,
tak kochał je najpierw ptak,
aby uczyć ludzi, czym przymierza złoty czas.
W krainie tej cudowne nauki snuł święty pierwszy duch:
„Aura owadów faluje jak płomień,
pierwszy, który każdy widzi co dzień,
jak cudowny płomień świętego ognia -
magiczny duch pierwszych stworzeń.
Pojedynczy, falujący płomień
nad głową jak aureola
najmniejszego ze stworzeń,
jego mityczna czerwień i cudowny płomień”.