• Grupa PINO
  • Prv.pl
  • Patrz.pl
  • Jpg.pl
  • Blogi.pl
  • Slajdzik.pl
  • Tujest.pl
  • Moblo.pl
  • Jak.pl
  • Logowanie
  • Rejestracja

Mateusz Zeniuk

Linki

  • Moje książki
    • Gilgotki
    • Idę na paznokcie
    • Mityczny nietoperz, czarny wąż
    • Oświecenie -bóg-
    • Piękno
    • Posielenije
    • Północ
    • Słowa, które rzucają cień
    • Sztuka jako poszukiwanie
    • Wiersze
    • Zwierzęta
  • Zapraszam
    • Mój kanał na YouTube

Moja strona dla Was...


< 1 2 3 ... 20 21 >

Moja Obietnica

 

Chciałbym zawsze przychodzić do Ciebie,

aby wykazywać Ci, że jesteśmy połączeni,

jak obiecałem to Jurkowi.

Kiedy nazwałem Cię moją pierwszą

i płakałem, jakbym nigdy nie znał tego uczucia,

a ono powróciło, przypominając, że jest jeszcze ze mną. 

Najpierw podeszłaś tak blisko, że prawie wskoczyłaś mi na kolana,

a przez to poznałem sposób, jak nauczyć wszystkich ludzi

czudu czerwieni, ich pierwszej miłości.

Zapaliłem latarkę, a ty uciekłaś przez to, szybko.

Sposobu, który jest im obiecany na sztukę mistrzowską.

Kiedy wyszedłem, aby całą noc czuwaś przy Was,

a wszystkim ludziom, którzy traktują te sprawy obojętnie, jak pokój na świecie,

wykazywać, po dwoch godzinach zacząłem znowu krzyczeć,

bijąc ich po twarzach za to, że nie są prześladowanym, żadnym człowiekiem.

Musiałem wyjść od Was, uciec,

abyście nie przestały być złotym słowem,

moją pierwszą miłością, marzeniem.

Kiedy zacząłem odchodzić,

zakrzyczał Faun, aby mi powiedzieć, że też jest człowiekiem.

Wystraszył się i poczułem, że słabnie, aby mi przeszkodzić. 

Musiałem uciec, bo kocham tak mocno,

że ten krzyk mógłby zabić.

A że znów zniknąłem, całą noc krzyczałem

na wszystkich ludzi, aby Ci powiedzieć,

że choć nie wróciłem, jak przy końcu drogi poprosiła mnie o to 

nasza wspólna mniejsza, żabka, ropuszka,

to swoje słowa nie złamałem

i choć mi nie wyszło, przy Tobie czuwałem.

A przecież nie mam tak często, jak tamci ludzie, do jedzenia,

jak Tobie, że Cię przepraszam, do powiedzenia. 

16 marca 2026   Dodaj komentarz

Stvorzenia poprowadziły mnie drogą w lesie,...

 

Świat Stvorzeń jest energią,

która tak delikatna, przyjmuje barwę żółtą.

Jasnością potrafiącą unosić,

jako że Stvorzenia są bardziej kochane przez Ziemię.

Dobrem, którego kawałków jest niezliczone tysiące.

 

Dobro Stvorzeń jest pierwszą energią,

uczuciami potrafiącymi przemieniać się w świętość.

Konstrukcją, która powstaje pomimo źródła człowieka,

domem, jaki na niego czeka jak złota obietnica.

Piaskiem, który jak kurz opada na drogę,

suchy, przemienia się w pył, jak opowieść o pierwszym prawie,

którego delikatność przypomina barwę żółtą. 

 

To zasada Śviętych Stvorzeń,

jakim pozwala człowiek być Pierwszymi,

aby mityczne jak z niezapisanych wyobrażeń

były tymi, które dane są na zawsze

i po czasie pojawiały się wszystkie razem

jak energia i jej powtórzona pamięć,

gdy mowa o Ziemi, jaka osiąga świętość,

kiedy przy końcu to, co obiecane.

 

Ich mityczności, pochodzące z pierwszego dobra,

układają się w świątynię, budowlę okien jak kamienne wgłębienia, portale.

Z każdego bije światło, jakby początkowym duchem.

 

To ich pierwszy bóg,

jakby wszystkie były świętymi kapłankami.

Mit o złotych zasadach,

kiedy ludzie byli szczęśliwi,

zapominając o otaczającym ich świecie,

jakby nagle wszystko wydawało się magiczne,

a przez to nieważne, co pozostałe.

15 marca 2026   Dodaj komentarz
< 1 2 3 ... 20 21 >
Mateuszzeniuk | Blogi